SARDYNIA – WĄWÓZ SU GORROPU

Środa była dniem przeznaczonym na trekking w wąwozie Gola di Gorropu,który znajduje się mniej więcej 240 km od Porto Pino, gdzie mieszkamy. Wyjechaliśmy wcześnie rano (5:15) ,by dotrzeć do przełęczy Ghenna Silana, gdzie swój początek ma szlak do kanionu. 

(fot. Tablica informacyjna z zaznaczonymi szlakami przy wejściu na szlak)

Szlak prowadzący do wąwozu ( na znaku zaznaczony na czerwono) liczy 4 km, a szacowany czas przejścia to około 2,5 godziny. Samo zejście nie jest wielkim wyzwaniem, drogę w dół umilają przechodzące przez ścieżki stada kóz. 

(fot. Kozy na szlaku do wąwozu)

(fot. Jeden z kilku szałasów na szlaku)

Szlak jest dobrze wydeptany, więc ciężko jest z niego zboczyć. Dodatkowo co jakiś  czas na drodze spotkać można znak informujący ile kilometrow zostało do „mety”

(fot. Znak na szlaku ?)

Droga do wąwozu jest bardzo malownicza, podczas której można podziwiać niesamowite pejzaże.

(fot. Widok na szlaku ?)

(fot. Na szlaku?)

(fot. My na szlaku?)

(fot. Blania na szlaku?)

Po przejściu 4 km, na dole czekała na nas największa atrakcja, sardyński cud natury kanion Su Gorropu. Długi na 1,5 km został ukształtowany przez rzekę Flumineddu. Ostatni etap szlaku podzielony jest na trzy odcinki zielony,żółty i czerwony. Bez przewodnika i sprzętu można spokojnie pokonać dwa pierwsze, a za wstęp trzeba zapłacić 5 € dorośli 3,5 € dzieci.

(fot. Wąwóz Su Gorropu)

(fot. My na zielonym odcinku w wąwozie Su Gorropu)

(fot. Początek zielonego szlaku)

(fot. „Zielony” odcinek wąwozu)(fot. Końcówka „zielonego” odcinka)

Po przejściu około 600 metrów wkroczylismy na żółty odcinek szlaku w wąwozie. Poziom trudności wzrasta wraz z każdym pokonanym głazem, których z każdym metrem przybywa i są co raz większe.

(fot. Początek żółtego odcinka)

(fot. Wielkie głazy na szlaku)

(fot. My na żółtym szlaku) 

Koniec żółtego odcinka wymaga już kociej zwinności i dobrego obuwia. Szerokość wąwozu w tym miejscu dochodzi już zaledwie do kilku metrów ,a miejscami by przemieszczać się dalej trzeba przeciskać się między głazami. Do punktu wejścia/wyjścia wraca się tą samą drogą.(fot. Odpoczynek pod nawiasem skalnym)

Na zdjęciu powyżej krótki odpoczynek, w miejscu gdzie można schłodzić głowę spływającą z nawisu krystalicznie czystą wodą. Jeśli chodzi o wodę jest to bardzo ważny element całej wprawy i radzimy zaopatrzyć się w jej znaczną ilość. Minimalna ilość wody jaką zabralibyśmy idąc tam raz jeszcze to 3 litry wody na osobę. Jak już pisaliśmy samo zejście na dół nie jest wielkim wyzwaniem, natomiast droga powrotna bez wody, to drogą przez mękę. Cenną wskazówką jaką  dostaliśmy na dole od innych turystów chcemy podzielić się też z Wami. Jeśli wypijecie cały zapas wody w drodze na dół nie zgniatajcie, a tym bardziej nie wyrzucajcie butelek. Docierając do koryta rzeki Flumineddu, po prawej stronie jest źródełko z wodą pitną gdzie można uzupełnić zapasy wody na powrót. Oznaczone jest sardyńską flagą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *