MALEZJA – Kuala Lumpur

Malezyjska stolica dla większości odwiedzających jest pierwszym kontaktem z realiami które spotkać można w pozostałej części tego kraju. Dla nas była ona ostatnim przystankiem po niemal 3 tygodniowej podróży po Półwyspie Malajskim. Jeśli chodzi o nasze odczucia odnośnie Kuala Lumpur jak i całej Malezji są one pozytywne na wszystkich płaszczyznach tzn. ludzie, bezpieczeństwo, jedzenie, transport 🙂 . Do stolicy Malezji dotarliśmy autokarem, podróż z Tanah Rata zajęła nam ok. 4 godzin. Pierwsza część trasy która prowadzi po krętych drogach wzgórz jest mocno edukacyjna. Za okien autobusu można zaobserwować codzienne życie w najbiedniejszym regionie Malezji w jakim byliśmy/przejeżdżaliśmy. Ludzie mieszkający w prymitywnych chatach, wybudowanych dosłownie ze wszystkiego. Druga część podróży była już monotonna, podróżowaliśmy autostradą.

Zwiedzanie Kuala Lumpur zaczęliśmy od parku KLCC znajdującego się w sąsiedztwie jednego z najbardziej rozpoznawalnych budynków na świecie, bliźniaczych wież Petronas Tower. Park KLCC to oaza spokoju w tętniącej życiem wielkiej metropolii, która oferuje kilka atrakcji dla dużych i zwłaszcza małych. Począwszy od placów zabaw, ogólnodostępnego basenu, po wieczorny pokaz fontann zwany Lake Symphony.

Widok na wieże Petronas z parku KLCC
Wieże Petronas Tower oraz galeria handlowa.

Atrakcje turystyczne Kuala Lumpur są zlokalizowane w obrębie starego miasta i w okolicach Centralnego Targowiska, gdzie spotykają się rzeki Klang i Gombak. Topografia miasta jest bardzo chaotyczna i nic nie wskazuje na to, by w Kuala Lumpur było coś takiego jak plan zagospodarowania przestrzennego. Trochę inaczej sprawa wygląda z transportem, który jest bardzo dobrze zorganizowany i stosunkowo tani. Wysiadając na starym dworcu kolejowym który nazywa się „Kuala Lumpur” przechodząc na drugą stronę ulicy wkraczamy na „szlak” z największymi atrakcjami KL.

Nasza trasa zwiedzania…

Pierwszy na trasie jest Masjid Negara czyli Meczet Narodowy, dalej na trasie znajduje się muzeum policji. Jeśli podróżujecie z dziećmi i lubicie takie miejsca to na trasie znajduje się KL Bird Park. Wracając do początku trasy na koniec po prawej stronie przed meczetem znajduje się Muzeum Sztuki Islamskiej. Zwiedzania tego dnia kończyliśmy w sercu Kuala Lumpur na Placu Niepodległości zwanego też Placem Merdeka.

Masijd Negara – Meczet Narodowy
Fontanna z Meczetem Narodowym w tle…
Motylek w centrum miasta…
Muzeum Sztuki Islamskiej
Plac Niepodległości/Plac Merdeka

Wracając do hotelu, myśleliśmy już tylko o tym by wskoczyć do basenu który znajdował się na dachu naszego hotelu. Mimo smogu (potwornego) widok na pobliską okolicę był całkiem przyzwoity.

Tradycyjna zabudowa w Kuala Lumpur, czyli stare budynki a w tle nowy „nabytek” liczący 492 metry EXCHANGE 106 – Najwyższy budynek w Malezji
Widok z hotelu na pobliską zabudowę…
Widok z hotelu, w tle Petornas Tower
Relaks w hotelowym basenie

Późnym popołudniem udaliśmy się na ostatni spacer połączony z zakupami oraz kolacją. Kiedy słoneczko delikatnie spuszcza z tonu, ulice Kuala Lumpur zaczynają tętnić życiem.

Kuala Lumpur
Kuala Lumpur
Kolacja, klasyczny KEBS… 🙂

Końcówkę dnia spędziliśmy w hotelowym basenie w towarzystwie oświetlonego już budynku EXCHANGE 106 . Następnego dnia przed południem udaliśmy się na lotnisko w Kuala Lumpur, skąd przez Dubaj wróciliśmy do Polski.

RELAX…
EXCHANGE 106 Widok z basenu w hotelu Mercure Kuala Lumpur Shaw Parade Hotel

ILE KOSZTOWAŁA NAS MALEZJA I SINGAPUR

W odpowiedzi na Wasze pytanie ile potrzeba pieniędzy oraz ile kosztują takie wyjazdy przedstawiamy nasz kosztorys wydatków z Malezji.

Kwota 13 692,07 za 3 osoby za 3 tygodnie

Do wydatków w tabeli powyżej trzeba doliczyć oczywiście kieszonkowe, my zabraliśmy ze sobą 1000$ i spokojnie nam wystarczyło. Podsumowując finansowo cały wyjazd na Półwysep Malajski wydaliśmy około 17 600 PLN. Czy to dużo? Tak i nie! Zależy jak będziemy na to patrzeć. Za osobę za 3 tygodnie (ZA WSZYSTKO) wyszło 5800 PLN. Dla porównania wycieczka objazdowa w biurze podróży kosztuje 7059 PLN za 11 dni ( 8 noclegów) + kieszonkowe.

NASZA RADA ? PODRÓŻUJCIE NA WŁASNĄ RĘKĘ, JEST DUUUUŻŻŻOOO TANIEJ

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *