TAJLANDIA – WYSPA HONG

Ko Hong jest największą wyspa archipelagu Laopilae, która oddalona jest od Ao Nang o 18 km „szlakiem wodnym” i znajduje się w Parku Narodowym Thanbok Khoranee. Na wyspę wyruszyliśmy wcześnie rano, zaraz po śniadaniu by na „Hongu” zameldować kilkanaście minut po 9. Oczywistym środkiem transportu był tzw. Longboat za jego wynajęcie (tylko dla nas) zapłaciliśmy 2500 THB za 8 godzin dla 5 osób. 

(fot. W drodze na wyspę HONG)

Zwiedzanie wyspy zaczynamy od laguny do której wpływamy wąskim „wejściem”.  Na postój przeznaczonych mamy tylko kilka minut co i tak wystarcza stwierdzić że warto wybrać się Ko Hong nawet tylko dla laguny. Szybki desant do wody, kilka fotek i w drogę do miejsca docelowego – na plażę.

(fot. Brama do raju 😉  )

                                                         (fot. 2/3 Palcem Po Mapie w zatoczce 😉 )

 

Po kilku minutach rejsu meldujemy się przy pomoście prowadzącym na plażę na wyspie Hong, która znajduje się na terenie Parku Narodowego Thanbok Khoranee i wstęp kosztuje 400 THB dorośli, 200 THB dzieci. Jeżeli zamierzacie odwiedzić to miejsce i przeznaczyć na to cały dzień (my tak zrobiliśmy),  proponujemy przybyć jak najwcześniej możecie. O tak wczesnej porze plaża jest prawie pusta i spokojnie można wybrać zacienione miejsce, których z każdą chwilą będzie ubywało.

(fot. Widok na „przystań” oraz „molo” prowadzące na plażę ) (fot. Widok na plażę i zatoczkę na wyspie Hong ) 

Jadąc na cały dzień warto ze sobą zabrać coś do jedzenia i picia. Na wyspie jest „restauracja” lecz ceny specjalnie nie zachęcają i menu też nie jest bogate.  Wyspa mimo tego że mała ma kilka atrakcji. Jedną z nich bez wątpienia jest podziwianie tego co skrywa woda. Różnokolorowe ryby, jeżowce, rafa koralowa to na pewno jest warte uwagi. Drugą atrakcją jest spacer po części wyspy, gdzie możemy zobaczyć wraki łodzi zniszczonych podczas tsunami w 2004 r. „Szlak” ma długość około 700 metrów podczas którego można zaobserwować kilka ciekawych „żyjątek”. 

(fot. Początek „szlaku” znajduje się tuż obok znaku 🙂 ) (fot. Na szlaku ) (fot. Meta na plaży )  

Osiem godzin minęło bardzo szybko ale na nudę nie można narzekać. Zdecydowanie polecamy to miejsce jako całodniowy wypad. Wyspę można odwiedzać cały rok, lecz najlepiej w terminie od listopada do kwietnia/maja. 

 (fot. Radość w czystej postaci 🙂 )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *