WIETNAM – Hanoi cd.

Drugi dzień w stolicy Wietnamu zaczęliśmy trochę później niż pierwszy, bo po godzinie 10:00. Musieliśmy odespać cały poprzedni dzień i podróż z Polski. Śniadanie w hotelu My Moon było smaczne i różnorodne, a na nogi postawiła nas wietnamska kawa. Ten dzień mieliśmy zarezerwowany na zwiedzanie atrakcji w okolicach jeziora Hoan Kiem, które uważane jest symbolicznie za centralny punkt Hanoi i wiąże się z nim ciekawa legenda. Ale po kolei… Przemierzając ulice Hanoi w kierunku jeziora dotarliśmy do neogotyckiej świątyni, czyli katolickiej katedry św. Józefa, która funkcjonuje od 1886 r. ,a od 1990 roku odprawiane są ponownie nabożeństwa po 36 latach przerwy.  Plac przed katedrą jest miejscem spotkań młodych Wietnamczyków. Wstęp do katedry jest bezpłatny. 

(fot. Katedra św. Józefa) 

W południowej części jeziora znajduje się wzniesiona w 1886 r. Żółwia Wieża, przypominająca o legendzie związanej z tym miejscem o historycznym władcy Le Loi, który po latach walk z chińskimi najeźdźcami pewnego dnia wiosłował po jeziorze, gdy pojawił się Złoty Żółw żądający zwrotu miecza, którym władca posługiwał się przez lata. Le Loi posłusznie oddał broń darowaną mu przez inne bóstwo – Smoczego Króla. Drugą budowlą na terenie jeziora jest świątynia Ngoc Som, która połączona jest z nabrzeżem Mostem Wschodzącego Słońca (The Huc).  Świątynia czynna jest w godz. 7:30 – 17:30, a wstęp kosztuje 30 000 dongów.

(fot. Żółwia Wieża na jeziorze Hoan Kiem)     

(fot. Pomnik przywódcy Ly Thai To)

(fot. Most Wschodzącego Słońca)

(fot. Teren świątyni  Ngoc Som)

(fot. Żółw w świątyni)

Kolejnym miejscem zasługującym na szczególną uwagę jest Wietnamskie Muzeum Historii Militarnej, w którym zdobędziecie lub uzupełnicie wiedzę na temat różnych wojen prowadzonych na terenie dzisiejszego Wietnamu. Najwięcej i największych eksponatów (dobrze utrzymanych) jest z II wojny indochińskiej. Muzeum czynne jest od 8:00 – 17:00, a za wstęp trzeba zapłacić 40 000 dongów (dorosły) 20 000 dongów (dzieci) i 30 000 dongów (za aparat). Na zwiedzanie muzeum warto zarezerwować sobie około 2 godzin, bo jest co zobaczyć.

 (fot.Wieża flagowa na terenie muzeum)

(fot.Widok z wieży flagowej na teren muzeum)

(fot.Eksponaty w muzeum, na pierwszym planie IŁ – 14)

(fot.Eksponaty w muzeum)

 

(fot.Eksponat w muzeum)

(fot.Eksponat w muzeum)

Na koniec zostawiliśmy sobie chyba najpopularniejsze miejsce wśród młodych turystów, czyli tory kolejowe biegnące między zabudowaniami po których normalnie kursują pociągi. Wzdłuż torów znajdziecie różne kawiarenki, restauracje oraz bary. Miejsce godne odwiedzenia po całym dniu zwiedzania gdzie spokojnie można wypić piwko, kawę i inne napoje w przyzwoitych cenach bo np. piwo kupicie już od 20 000 dongów ( 4 zł )   

(fot.Stacja kolejowa Ga Long Bien)          

                 (fot.Fragment linii kolejowej)     

(fot.Fragment linii kolejowej oraz sąsiadujące z nią różnego rodzaju kawiarnie)     

Wtorek był dniem bogatym w doświadczenia kulturowe oraz kulinarne a czekał nas jeszcze nocny przejazd autokarem do miejscowości Sa Pa oddalonej od Hanoi ponad 300 km, którą dzieli jedynie 21 km od chińskiej granicy. Przed odjazdem mieliśmy kolejną kulinarną ucztę. Wyjazd z Hanoi zaplanowany był na 21:20. Do Sa Pa dotarliśmy  przed czwartą rano lecz pozwolono nam pozostać w autokarze do godziny 6:00. Sam przejazd nie był bardzo męczący ,gdyż zdecydowaliśmy się podróżować autobusem z miejscami leżącymi linią Sapa Express, płacąc za przejazd 18 $ za osobę. Praktycznie całą podróż towarzyszył nam deszcz co sprawiło że w Sa Pa powstała straszna mgła i zwiedzanie praktycznie mijało się z celem. 

(fot.Kawiarnia „THE NOTE COFFEE”)(fot.Kawa w kawiarni „THE NOTE COFFEE” )

(fot.Kolacja – Wołowina z makaronem )

(fot.Kolacja – Wieprzowina z ryżem)

(fot.Nocny autobus do Sa Pa)

(fot. Pogoda w Sa Pa, trochę mgliście 😉 )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *